Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym. Łk 2,10
Słowo o narodzeniu Jezusa Chrystusa przeszywa ciszę betlejemskich pól, w ciemności rozbłyska światło. Strach miesza się z radością. Nie sposób tych słów nie usłyszeć, gdy trwa się w ciszy, jak pasterze. Opowieść o przyjściu na świat Zbawiciela porusza i zachęca do działania tych, którzy usłyszeli je jako pierwsi: chce się wyruszyć w drogę, zobaczyć zmiany, dokonywać zmian.
Lecz w nas i wokół nas dzisiaj zwykle mało jest ciszy. O ciemności też wiemy coraz mniej, bo otacza nas wszechobecne sztuczne światło. Jak usłyszeć słowa anioła w zgiełku bożonarodzeniowych przygotowań? Jak dostrzec Boże działanie w zalewie ludzkich przedmiotów?
By Słowo wybrzmiało i działało potrzebna jest cisza. By zauważyć i docenić światło trzeba być może zastanowić się czym jest nasza ciemność, czym jest niepokój, obawa, niechęć, egoizm. Potrzebujemy Słowa i potrzebujemy światłości, lecz nie wykreowanych przez ludzi, ale danych przez Boga.
Życzę nam, by Boże Narodzenie stało możliwością spotkania Boga w ciszy. Niechaj Słowo o Zbawicielu z mocą wybrzmi w naszym życiu, pozwoli zauważyć sens Bożego działania i dostrzec Jego miłość. Bądźmy uważni, wrażliwi i gotowi do wyruszenia w drogę, nawet w ciemność, bo Bóg jest tym, który pokonuje wszelkie ciemności.
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia
ks. Jerzy Samiec
Biskup Kościoła