„Pozostań, moje najukochańsze życie. Nie uciekaj tak rychło ode mnie! Jezu, mógłbym wpatrywać się nieustannie w Twe łaskawe spojrzenie” – tak tęsknotę za Chrystusem wyraził w oratorium na Wniebowstąpienie J. S. Bach, oddając tym samym stan ducha apostołów. Czy teraz uczniowie pozostawieni są sami sobie? Czy Jezus wstępujący do nieba to rzucenie rodzącej się wspólnoty na głęboką wodę i brutalna nauka samodzielności tak, jakby Zbawiciel chciał rzec: wszystko wam już powiedziałem i odtąd radźcie sobie sami?
Opowieść o Zesłaniu Ducha Świętego, pełna efektów specjalnych w postaci żywiołów pojawiających się przy zstąpieniu przyobiecanego Pocieszyciela, to jedna z najbardziej znanych historii chrześcijaństwa. Jednak jak to często bywa z dość znanymi historiami także i ona ginie pośród rozterek codzienności i pod naporem nie zawsze optymistycznych informacji oraz doświadczeń związanych z codziennością, również tą kościelną. A jednak Zesłanie Ducha Świętego to wypełnienie Wielkiej Obietnicy. Szczególnie na kartach Ewangelii Jana znajdujemy wiele mów Jezusa, w których zapowiada On przyjście Pocieszyciela – Duch, który ma zstąpić, jest nie tylko nauczycielem Prawdy, ale i tym, który zachęca, wzmacnia czy wręcz rodzi wiarę. Ewangelia o Zesłaniu Ducha Świętego nabiera swej głębi i piękna, gdy świadomie wkroczymy w scenerię Wniebowstąpienia Pana Jezusa. Jest w tym również ważna logika liturgiczna, którą potwierdza praktyka Kościoła pierwszych wieków, który obchodził Wniebowstąpienie razem ze świętem Zesłania Ducha Świętego.
Pan i Ożywiciel, Duch Święty wylany na Marię oraz apostołów jest darem dla całego Kościoła, a właściwie kolejnym, ósmym dniem Stworzenia w bożym planie zbawienia każdego grzesznika. To ósmy dzień, w którym Bóg powołuje do życia Kościół, aby dramat i radość odkupienia dotarły do wszystkich krańców ziemi.
Jednak Zesłanie Ducha Świętego porównać można nie tylko do „wielkiego wybuchu”. To wydarzenie dotyczy codzienności – trudnego, pozostającego niejako w ukryciu działaniu Ducha Świętego. To nie tylko ognie i gołębica zstępująca na Marię i apostołów w poruszającej scenie, ale to również wielka cierpliwość i kolejny dowód bezgranicznej miłości oraz miłosierdzia Boga wobec nas ludzi. Kościół, który rodzi się poprzez zstąpienie Ducha Świętego, nie jest zabawką w ręku człowieka, nie jest klubem, ani wspólnotą interesów, nie jest też przypadkowym zgromadzeniem religijnego poruszenia, ani tym bardziej sumą ekstatycznych przeżyć jakkolwiek wzniosłych i szlachetnych. Gdyby tak było Kościół byłby zaledwie karykaturą samego siebie, wydmuszką prawdziwej wspólnoty, a nie instrumentem nadziei, łaski, a przez to zbawienia. Zesłanie Ducha przypomina, że Kościół to dar i zadanie, przy którym jednak nigdy nie jesteśmy sami.
Bez Ducha Świętego, który pobudza do życia i świadectwa, Kościół nie tylko umiera, ale po prostu nie ma żadnego sensu. Dlatego tak ważne jest wejście w sam środek Pięćdziesiątnicy, by móc powitać Tego, od którego wszystko w Kościele się zaczyna. Celnie ujął to ks. Marcin Luter, komentując Trzeci Artykuł Apostolskiego Wyznania Wiary („Wierzę w Ducha Świętego…”)
„Wierzę, że ani przez własny rozum, ani przez siły swoje w Jezusa Chrystusa, Pana mego, uwierzyć ani z Nim połączyć się nie mogę, ale że mnie Duch Święty przez Ewangelię powołał, darami swymi oświecił, w prawdziwej wierze poświęcił i utrzymał; tak jak całe chrześcijaństwo na ziemi powołuje, zgromadza, oświeca, poświęca i w prawdziwej, jedynej wierze w Jezusa Chrystusa utrzymuje; w którym to chrześcijaństwie mnie i wszystkim wierzącym codziennie wszystkie grzechy obficie odpuszcza, a dnia sądnego mnie i wszystkich umarłych z martwych wskrzesi i mnie wraz ze wszystkimi wierzącymi da żywot wieczny w Chrystusie. To jest istotną prawdą!” (Mały Katechizm)
Świętujmy więc przyjście Ducha i urodziny Kościoła! Radujmy się z obecności Ducha, cieszmy się z tajemnicy odrodzenia! Niech wąskie korytarze wyobraźni i obszerne komnaty zwątpienia wypełni światło i żar Ducha, Pana i Ożywiciela! Wszystkich Internautów zapraszamy do udziału w nabożeństwach w święto Zesłania Ducha Świętego, odbywających się w Parafiach Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Świętujmy razem!