14 lipca br. Synod Generalny Kościoła Anglii przyjął rezolucję, zezwalającą na konsekracje biskupie kobiet. Stało się to po latach dyskusji i sporów. Kościół Anglii, uznawany za Kościół Matkę wszystkich Kościołów anglikańskich był do tej pory jedynym Kościołem tego wyznania w Wielkiej Brytanii, który nie zezwalał na święcenia biskupie kobiet. Po decyzji Synodu Generalnego decyzję anglikanów skrytykowali przedstawiciele Kościołów rzymskokatolickiego i prawosławnego. Gratulację przesłali brytyjscy luteranie.
– Ten krok przyda zwiastowaniu Ewangelii Chrystusa nowego rozmachu i jasności. Biskupki wzmocnią i pogłębią jedność, z której my – luteranie i anglikanie – cieszymy się w tym kraju – napisał w liście do prymasa Kościoła Anglii, arcybiskupa Canterbury Justina Welby’ego sekretarz generalny Luterańskiej Rady Wielkiej Brytanii James Laing.
Laing przypomniał, że zarówno Kościół Anglii, jak i Luterański Kościół w Wielkiej Brytanii jest sygnatariuszem Ugody z Porvoo, wprowadzającą interkomunię między Kościołami anglikańskimi Wielkiej Brytanii i Irlandii a Kościołami luterańskimi Skandynawii, niektórych państw bałtyckich i właśnie Wielkiej Brytanii.
Do Kościołów ewangelicko-luterańskich reprezentowanych przez Luterańską Radę Wielkiej Brytanii należy ok. 183 tys. luteran różnych narodowości, w tym kilka polskich zborów luterańskich. Obecnie zwierzchnikiem brytyjskiego Kościoła luterańskiego jest szwedzki biskup Martin Lind, który zastąpił pochodzącą z Łotwy bp Janę Jeruma-Grinberga, wybraną w 2009 roku. Była pierwszą kobietą-biskupem w Wielkiej Brytanii. W 2010 roku uczestniczyła w uroczystości wprowadzenia w urząd Biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce ks. Jerzego Samca.
W 1992 roku Kościół Anglii dopuścił kobiety do ordynacji. Pierwsze kobiety wyświęcono dwa lata później – w tym roku Kościół Anglii świętował wraz z 700 kapłankami oraz Arcybiskupem Canterbury przełomowe wydarzenia sprzed 20 lat. Decyzja ta pociągnęła za sobą sprzeciw części duchowieństwa i wiernych, którzy postanowili konwertować na rzymski katolicyzm. Część z nich powróciła później na łono Kościoła anglikańskiego, jednak inaczej jak to było przy porzucaniu anglikanizmu powrót nie odbywał się w świetle reflektorów i telewizyjnych kamer.