Każdorazowo w obliczu świąt Wielkanocy stajemy się, jak uczniowie, którzy nie rozumieją, boją się, ale w końcu dają porwać się radości wynikającej z faktu zmartwychwstania Bożego Syna – napisał w pozdrowieniu wielkanocnym Biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ks. Jerzy Samiec.
Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to ja jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie: wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że ja mam . Łk 24,39
Zatrwożeni apostołowie nie potrafili pojąć, że ukazał im się zmartwychwstały Jezus. Byli przekonani, że widzą ducha. Jednak nie były to zbiorowe halucynacje. Jezus przemówił, pokazał swe przebite ręce i nogi, wreszcie zapytał o posiłek. Wtedy dotarło do nich, że stali się świadkami cudu.
Rozmawiali z Tym, Który umarł. Byli świadkami Jego zgonu. Teraz stał przed nimi żywy
z widocznym śladami zadanych tortur. Wreszcie uwierzyli i zrozumieli dawne proroctwa. Dawne zapowiedzi urzeczywistniły się na ich oczach.
Każdorazowo w obliczu świąt Wielkanocy stajemy się, jak uczniowie, którzy nie rozumieją, boją się, ale w końcu dają porwać się radości wynikającej z faktu zmartwychwstania Bożego Syna.
Ważne, abyśmy byli świadomi, że to, co przeszedł Jezus dotyczy także nas samych. W ślad za Nim musimy przejść przez doświadczenie śmierci, by wraz z Nim powstać do nowego życia.
Tej świadomości, silnej wiary i wynikającej z niej radości wszystkim Wam z całego serca życzę.
Ks. Jerzy Samiec
Biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP