Solidna wiara nie boi się

Europejscy chrześcijanie nie powinni ciągle przepraszać, że ich kościoły są mniej pełne niż te w Korei Południowej – powiedziała ks. dr Margot Käßmann, ambasador Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD) ds. obchodów 500-lecia Reformacji, w rozmowie z tygodnikiem Die Zeit.

Nam, Europejczykom udało się utrzymać razem wiarę, rozsądek, Kościół i oświecenie. To ogromne osiągnięcie kulturowe i powinniśmy być bardziej pewni siebie – dodała teolożka.

Według Käßmann protestantyzm oznacza wkroczenie w życie, w którym porażka jest dozwolona bez wymuszonego dążenia do idealnego życia. – Nigdy nie możesz przestać grzeszyć albo być bez winy, ale nieustannie pozostajesz zdany na Bożą łaskę – powiedziała ks. Käßmann, odnosząc się w ten sposób do krytyki adresowanej pod adresem Kościoła ewangelickiego, który pozwala rozwodnikom zacząć wszystko od nowa. – Istnieje wiarygodność, zaufanie, odpowiedzialność także poza małżeństwem – podkreśliła.

Käßmann zahaczyła również o kwestie ekumeniczne, wyrażając pogląd, że jedność oznacza, iż z jednego źródła wypływa wiele rzek. – Możemy w szacunku wobec siebie pozostawać przy swoich zdaniach. Mój Kościół posiada ogromne podobieństwa z Rzymem, ponieważ wiemy, o czym każdy z nas mówi, rozumiemy się. Teolożka podkreśliła również, że chrześcijanie nie powinni bać się inaczej wierzących – Kto jest dobrze zakorzeniony we własnej wierze, nie musi obawiać się inaczej wierzących. Moja wiara nie jest zagrożona przez to, że ktoś wierzy inaczej lub w ogóle nie wierzy – zaznaczyła.